Gimnastyka oddechowa Strielnikowej vs gimnastyka tradycyjna
Ćwiczenia oddechowe Strielnikowej przyjęło się okraszać epitetem „paradoksalne”. Jeśli paradoksalny to taki, który zaistniał pomimo wykluczających się faktów, to trudno o bardziej niefortunne określenie. Żeby to zrozumieć, najlepiej będzie porównać dwa rodzaje gimnastyki, tej tradycyjnej i tej opracowanej przez Aleksandrę Strielnikową, a następnie przyjrzeć się fizjologii ludzkiego układu oddechowego.
Ogólnie przyjęta (tradycyjna) gimnastyka oddechowa zachęca nas do robienia wdechu na otwartej klatce piersiowej, a wydechu – na zamkniętej. Wdechy i wydechy mają być maksymalnie długie, aby nabrać jak najwięcej powietrza, a następnie jak najwięcej go „zwrócić”. Nie ma przy tym określonego dokładnego tempa i rytmu ćwiczeń.
Gimnastyka oddechowa Strielnikowej zachęca praktykujących do robienia wdechu na zaciśniętej, a wydechu – na otwartej klatce piersiowej. Powietrza nabiera się tyle, ile się nabierze, a wydycha tyle, ile się wypuści. Ćwiczenia wykonuje się w określonym rytmie i tempie.
W oskrzelach znajduje się wiele włókien mięśniowych, które kurczą się podczas wdechu i rozluźniają podczas wydechu. Drogi oddechowe kurczą się, aby tłoczyć powietrze, tak jak naczynia krwionośne kurczą się, aby tłoczyć krew. Rozszerzanie się oskrzeli przy wydechu jest też zrozumiałe: im szersze światło dróg oddechowych, tym łatwiej uchodzi z nich powietrze. Wynika z tego, że otwierając klatkę piersiową na wdechu (gdy drogi oddechowe się zwężają) i zamykając ją na wydechu (gdy się rozluźniają) zakłócamy naturalną mechanikę oddechu, którą przez miliony lat tworzyła natura. Gimnastyka oddechowa Strielnikowej jest natomiast z nią zgodna, gdyż zachęca do robienia wdechu przy zaciśniętej, a wydechu – przy otwartej klatce piersiowej. Stąd też tak łatwo przywraca naturalny oddech w przypadku jego zaburzeń.
Wiadomo też, że organizm nie może funkcjonować bez zapasu powietrza, że naturalny wydech jest słabszy niż wdech. Gdyby było inaczej w płucach nie pozostawałoby powietrza. Aktywny wdech jest krótki. Gdy siedząc w domu, poczujemy spaleniznę, zerwiemy się z miejsca i wykonamy gwałtowny, krótki wdech nosem, a gdy coś nas zdziwi czy przestraszy, zrobimy gwałtowny wdech ustami. Promując powolny, pasywny wdech i zalecając całkowite opróżnianie płuc (nota bene fizycznie niemożliwe) w trakcie aktywnego wydechu, tradycyjna gimnastyka oddechowa narusza nie tylko naturalną mechanikę oddychania, ale też jego naturalną dynamikę, w której aktywny jest tylko wdech.
Gimnastyka oddechowa Strielnikowej rządzi się dwiema zasadami. Po pierwsze, myślimy tylko o wdechu. Trenujemy tylko wdech. Ale nie ten sztuczny, wydłużony i głęboki, a naturalny – krótki i dynamiczny. Po drugie, nie zaciskamy mocno ust, aby po każdym wdechu powietrze mogło swobodnie wydostać się na zewnątrz. To jest zgodne z naturalną dynamiką oddychania, dlatego przychodzi ćwiczącym z łatwością.
Tradycyjna gimnastyka oddechowa dokonuje gwałtu na całym drzewie oskrzelowym. W trakcie wdechu ćwiczący tłoczą nadmierną ilość powietrza do szczytów płuc (czyli niezupełnie tam, gdzie trzeba), a w czasie wydechu zmuszają się do całkowitego opróżnienia dróg oddechowych z niezbędnych do życia zapasów powietrza.
Gimnastyka oddechowa Strielnikowej wyklucza gwałt na organizmie. Jej celem jest zwiększenie ruchomości dróg oddechowych poprzez trenowanie otaczających ich mięśni. Ćwiczący według metody Strielnikowej wykonują takie sekwencje ruchów, w których wdech jest możliwie głęboki, a przy tym płuca zachowują swój fizjologiczny kształt. Kiedy odczuwamy jakąś część ciała, oznacza to, że coś jest z nią nie tak. Może choruje, a może jest spięta lub trzymana w nienaturalnej pozie. „Strielnikowskie” wdechy są dla naszych płuc nieodczuwalne.
Jak wiadomo, rytm oddechu jest nierozerwalnie związany ze stanem emocjonalnym i rytmem układu krążenia. W związku z tym, że tradycyjna gimnastyka oddechowa nie ustala żadnego tempa i rytmu, ćwiczący podporządkowują się rytmowi własnego układu krążenia, a jeśli serce pracuje nierytmicznie, nierytmiczny staje się oddech. Nie ma tego ryzyka w gimnastyce oddechowej Strielnikowej, która narzuca tempo i rytm wdechów. Te odwzorowują prawidłowy puls bądź rytmiczne, powtarzalne czynności: pompowanie opony, tańce, przyśpiewki. Zachodzi w ten sposób intensywna i rytmiczna wymiana gazowa, która podporządkowuje sobie nie tylko tempo i rytm układu krążenia, ale też wszystkie inne procesy biologiczne. W zdrowym organizmie procesy biologiczne są rytmiczne. Rytm ulega zakłóceniu tylko w chorym ogniwie. Podążając za jednym wspólnym rytmem, owo ogniwo powraca na właściwe tory, z których wytrącił je proces chorobowy.
W czasie wykonywania tradycyjnej gimnastyki oddechowej na wdechu powietrze nie napotyka żadnego oporu. Mięśnie płuc i oskrzeli nie otrzymują żadnego obciążenia, a co za tym idzie nie są rozwijane. Inaczej jest w gimnastyce Strielnikowej. Robiąc wdechy przy ściśniętej klatce piersiowej, zmuszamy mięśnie organów oddechowych do stawiania aktywnego oporu powietrzu, dzięki czemu rozwijają się i zdrowieją.
Jeśli spojrzeć na same ćwiczenia w ramach tradycyjnej gimnastyki oddechowej, to okazuje się, że gdy robimy wydech w czasie skrętów, skłonów i przysiadów, pozbawiamy nasz organizm powietrza właśnie wtedy, gdy go najbardziej potrzebuje, to znaczy w momencie obciążenia. Do serca wysyłane są ze wszystkich organów sygnały o deficycie tlenu, przez co wzrasta tętno, dostajemy zadyszki i przerywamy trening. Wykonując wdechy przy skrętach, przysiadach i skłonach, czyli tak jak nakazuje gimnastyka Strielnikowej, dostarczamy organizmowi taką ilość powietrza, jakiej nigdy wcześniej nie otrzymywał. Wdechy są przy tym „najwyższej jakości”. Nie brakuje nam powietrza, nie dostajemy zadyszki i już w trakcie pierwszych zajęć z łatwością fundujemy sobie tysiąc wdechów. Już samo to dowodzi wyjątkowej naturalności i efektywności gimnastyki Strielnikowej.
Gimnastyka Strielnikowej naprawia połączenia wewnątrz narządów oddychania w przypadku ich osłabienia lub uszkodzenia, a gdy są w dobrej kondycji – wzmacnia je i rozwija. Każda choroba to przede wszystkim uszkodzenie połączeń wewnątrz chorej części ciała i połączeń z otaczającymi ją tkankami i narządami. Dlatego w przypadku chorób dróg oddechowych nic tak nie pomaga jak trenowanie właściwego oddechu. Dlatego że wdech to ruch powietrza w głąb ciała łączący szczyty płuc z ich podstawą, a wydech to ruch powietrza ze środka ciała, który luzuje te połączenia.
Tradycyjna gimnastyka oddechowa nie może się przyczyniać do naprawy połączeń, zachęcając do robienia wydechów równoważnych wdechom. Gimnastyka Strielnikowej, która stawia wyłącznie na wdech i każe ten wdech trenować, wzmacnia i rozwija wewnętrzne połączenia narządów oddychania w przypadku gdy są zdrowe. Z łatwością je też naprawia, jeśli organy oddychania dotknięte są chorobą.
ciekawe, dziękuje
OdpowiedzUsuń